Knurowiec - Marek Czestkowski

Knurowiec_3.jpg
  • nowość
Dostępność: duża ilość
Wysyłka w: 14 dni
Cena: 30,00 zł 30.00
ilość szt.

towar niedostępny

dodaj do przechowalni
Ocena: 5
Kod produktu: 978-83-66899-03-2

Opis

Knurowiec – wieś na końcu świata, w której wszystko dzieje się na opak, jest przeciętne, a jednocześnie unikatowe, spokojne i wywrotowe, szykuje się do obchodów Dnia Knurowca i wyborów samorządowych. W tym czasie do wsi przyjeżdża szycha…

Pełna humoru powieść Marka Czestkowskiego wprowadza nas w świat szalonego absurdu i groteski, który wydaje się… coraz bardziej znajomy.

Marek Czestkowski – podróżnik i pasjonat pisania, urodzony w Wyszkowie.

Opinie o produkcie (3)

23 czerwca 2021

Niech was tytuł nie zmyli, bo powieść o wsi Knurowiec jest jedną z lepszych, które możecie przeczytać w tym roku. Książka miała swoją premierę już jakiś czas temu, a mimo to do tej pory zbiera same pozytywne opinie na swój temat. Jeśli jesteś człowiekiem z dystansem, a polityka nie jest twoją piętą Achillesa albo kością niezgody, zdecydowanie sięgaj śmiało po ten tytuł. Można by pomyśleć, że każde państwo jest w pewnym stopniu, na swój sposób idealne — może jedno mniej, drugie bardziej, ale idealne. Czasem szkoda słów na opisanie tego jak wygląda władza, gospodarka, a może sam byt zwykłego, szarego człowieka. To wszystko, o czym inni nawet boją się głośno powiedzieć, umieścił w swojej powieści Marek Czestkowski, który zdecydowanie zna się na swoim fachu. Cała tytułowa wieś jest jednym wielkim żartem, czasami mającym drugie dno, innym razem nic nieznaczącym. Wszystko zaczyna się od momentu, w którym we wsi pojawia się tajemniczy gość, ale nie byle jaki! Tajemnicą jest oczywiście, co się działo potem, jednak śmiało mogę powiedzieć, że Knurowiec z pewnością stałby się hitem wśród satyrycznych komedii na wielkim ekranie. Ludzie uwielbiają oglądać karykatury własnego codziennego życia, które wzbudzają w nich nie lada emocje. Początkowo najczęściej jest to śmiech, potem jednak uczucie radości i rozbawienia przechodzi w mniej pozytywne odczucia. Ludzie z czasem i z samym biegiem stron mogą zacząć zauważać wiele podobieństw do swojego nomen omen szarego, zwykłego życia. Knurowiec z pewnością nie jest książką, po którą może sięgnąć każdy — to byłoby zdecydowanie zbyt banalne, gdyby tak było. Sam autor jako debiutant postawił wysoką poprzeczkę, równocześnie rzucając się na głęboką wodę. Tematy, które porusza Czestkowski mogą niejednego urazić, a czasem nawet stać się powodem do sprzeczki przy niejednym rodzinnym obiedzie. Jeśli drogi czytelniku jesteś wrażliwy na punkcie polityki, zdecydowanie omijaj tę książkę, ponieważ poczucie humoru, które tam króluje, nie do końca może Ci się spodobać. Poza tym książka jest zdecydowanie oryginalnym, śmiesznym i o dziwo nieutopijnym doświadczeniem. Zdecydowanie polecam.

15 września 2021

Autor w satyryczny sposób opisuje życie ludzi, ich spojrzenie na otaczający świat i politykę, która toczy się w Warszawie, ale ma się nijak do rzeczywistości w Knurowcu. Oni stanowią odrębne niepisane prawo, które obowiązuje tylko w ich lokalnej społeczności. To pracowici ludzie z tradycjami i nie w smak im żadne zmiany, które mogą się lad dzień zadziać. Dużym atutem są szaleni bohaterowie, a ich wyjątkowość odczuwamy na każdym kroku. Postać sołtysa niejednoznaczna i bardzo ciekawa. Mierzy się z polityką na górze i tą, która jest u nich we wsi. Szuka równowagi, by nie poddać się partyjnemu bełkotowi, który omamia całą wieś, tylko czy tak się da? Marek Czestkowski doskonale uchwycił polskie realia i stworzył wyjątkową prześmiewczą fabułę, a zarazem tak mądrą i prawdziwą. Między tym śmiechem przez łzy możemy dostrzec wartościowe przesłanie, a chwila refleksji może przyniesie nowe spojrzenie na rzeczywistość. Historia o ludziach prostych, dobrych zamieszkujących polską wieś, a jednocześnie pogubionych w tych politycznych przepychankach, gdzie człowiek jest tylko pionkiem w grze o władzę. Dobry dowcip, kreatywna fabuła, wyraziści bohaterowie i mądrość płynąca między dialogami pełnymi ironii i inteligentnego humoru. Każdy wątek wywołuje uśmiech, kąśliwe nazwy i humorystyczne wydarzenia dopełniają doskonale całość. Lekko napisana historia, z przymrużeniem oka, a czytelnik nie ma wyjścia, musi cały czas się uśmiechać.

15 września 2021

Powiedziałem sobie na samym początku działalności, że będę starał się omijać tematy polityczne na moim profilu. Wiadomo, śliski grunt, każdy ma inne zdanie, kłótnie niepotrzebne. Nastał jednak ten moment, że muszę zrobić mały wyjątek i po troszku zagłębić się w takową tematykę. A wszystko to za sprawą książki, która niedawno trafiła w moje łapiszcza, czyli powieści "Knurowiec" Marka Czestkowskiego. Postaram się jednak nie politykować za bardzo, coby przez przypadek nie doszło do rękoczynów... Knurowiec, niewielka wioska położona na przysłowiowym końcu świata. Miejsce gdzie psy d..ą szczekają. Tutaj życie toczy się własnym tempem i według ustalonych zasad. Każdy wie co ma robić, a nad szczęściem i bezpieczeństwem całej osady czuwa jedyny i niepowtarzalny sołtys. Niespodziewanie spokój mieszkańców zostaje zakłócony poprzez pojawienie się w niej delegatki z Warszawy, reprezentującej barwy jedynej, słusznej Partii... Tymczasem we wsi, trwają intensywne przygotowania do obchodzonego co roku Dnia Knurowca oraz wyborów samorządowych... Chyba stanowczo za rzadko sięgam po tego typu literaturę. Taką, która potrafi wywołać u mnie efekt nieustającego banana na twarzy. Marek Czestkowski trafił bowiem swoją wizją idealnie w moje poczucie humoru. Stworzył obraz zamkniętej społeczności, która mimo, że mamy XXI wiek, jest praktycznie kompletnie odizolowana od świata zewnętrznego. W której spotkać możemy i trochę absurdu, jak na przykład miejscowy stróż prawa czy dziennikarka lokalnej gazety, a także sporo humoru sytuacyjnego - genialna scena meczu między dwoma wioskami czy próba dostania się do motelu. Autor w zabawny sposób stara się pokazać czytelnikowi, co się stanie, gdy ktoś z zewnątrz zacznie mieszać i wprowadzać na siłę zmiany, które nie do końca wszystkim się podobają. Mowa tu przede wszystkim o femme fatale całego utworu, wyznawczyni posiadającego niemal boską moc Naczelnika, członkini jedynej, prawdziwej polskiej Partii, czyli Zołzannie Kłamczyńskiej. Powiem Wam, że sama jej osoba napisana jest w taki sposób, że nie sposób powstrzymać się od śmiechu czytając jej coraz ciekawsze wywody na temat przyszłości Knurowca, jak i całego kraju. Natomiast finał całej książki, to już mocna jazda bez jakichkolwiek hamulców. Powiem szczerze, że takiego rozwiązania to się nie spodziewałem. Niczym w powieści grozy hehe. Oczywiście wszystko oblane gęstym, satyrycznym sosem. Na co jednak warto zwrócić uwagę, to fakt, że pod tą całą otoczką śmiechów i chichów, autor pokazuje nam prawdziwy obraz tego, jak aktualnie wygląda sytuacja w naszym kraju... I tutaj muszę się z nim całkowicie zgodzić... Po skończonej lekturze nasunął mi się również pewien wniosek z obserwacji działań bohaterów. Nie ważne po której stronie barykady stoisz, bo może Ci się wydawać, że robisz dobrze, a tak naprawdę wykorzystujesz swoją pozycję by móc kontrolować wszystko dookoła... Także, podróż przez "Knurowiec" to w wielu momentach śmiech przez łzy, bo wszystko o czym czytamy jest bardzo prawdziwe... Podsumowując, podobała mi się powieść Marka Czestkowskiego. To naprawdę kawał dobrego humoru i garść trafnych obserwacji. Dla mnie książka bardzo na plus. Mogę z czystym sercem powiedzieć, że polecam!!!

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl