Książka tygodnia

Premiery nie będzie - Małgorzata Sobieszczańska

Premiery_nie_bedzie_front.jpg
  • nowość
Dostępność: duża ilość
Wysyłka w: 24 godziny
Cena: 30,00 zł 30.00
ilość szt.
dodaj do przechowalni
Ocena: 5
Producent: Oficynka
Kod produktu: 978-83-65891-02-0

Opis

Trwają próby do Balladyny. Napięcie między reżyserem a aktorami rośnie. Premiera za dwa tygodnie. Aby przełamać impas, wszyscy wyjeżdżają na Mazury do domku reżysera, by tam poprawić relacje między sobą i przygotować spektakl. Wyjazd niespodziewanie przerywa śmierć aktorki Joanny Karaś. Kto stoi za tym morderstwem?

Małgorzata Sobieszczańska – jest pisarką, scenarzystką i byłą dziennikarką. Pracowała między innymi w radiu TOK FM, stacji Canal+, TVN, TVP, miesięczniku „Cinema”. Autorka scenariuszy do seriali telewizyjnych i słuchowisk radiowych. Za scenariusz do filmu Zgoda otrzymała nagrodę w konkursie Script Pro, sam film został nagrodzony w Locarno, Montrealu i w Gdyni. Zagrała Mewę w głośnym filmie Agnieszki Smoczyńskiej „Córki dancingu”. Pierwsza książka Małgorzaty Sobieszczańskiej „Z ostatniej chwili” została nominowana do nagrody Wielkiego Kalibru i otrzymała we Wrocławiu nagrodę za debiut. Autorka bestsellerowych książek „Kilka dni lata” oraz „Drugi koniec świata”.

Produkty powiązane

Opinie o produkcie (3)

27 lutego 2018

Trwają przygotowania do premiery Balladyny. Między aktorami widać brak zgrania i porozumienia. Aby przełamać trwający impas wyjeżdżają na Mazury. Tam - w plenerze - kontynuują dalsze próby do spektaklu. Tam też ma miejsce tragiczne wydarzenie - zostaje zamordowana jedna z aktorek, grająca główną rolę Joanna Karaś. Kto stoi za morderstwem? Czy jest ono dziełem przypadku, czy zaplanowaną zbrodnią? Czy zginęła z ręki przyjaciela, a może jest ofiarą psychopaty? Policja rozpoczyna dochodzenie. A jaki będzie jego efekt? Zaskakujący. Autorka książki Małgorzata Sobieszczańska doskonale wodzi nas za nos. Po lekturze kilku rozdziałów wydawać by się mogło, że rozwiązanie zagadki morderstwa jest na wyciągnięcie ręki. Ale nic bardziej mylnego. Autorka sprytnie komplikuje losy bohaterów, na jaw wychodzą co chwilę nowe ich tajemnice i zagadki. Każdy z bohaterów ma motyw by zabić Joannę Karaś. Celebrytka - bo za taką się uważała Joanna, była zarozumiała, egoistyczna, wyniosła, wszystkich traktowała z wyższością. Kto zatem mógł chcieć jej śmierci? Kalina - scenografka, nie przepadały za sobą; Filip - reżyser, kochanek zarówno Joanny, jak i innej aktorki - był o nią zazdrosny; Marek - terapeuta, niby narzeczony - zbyt wiele jego tajemnic znała; Jakub - przeszłość ciążyła na ich znajomości; Wiktoria - aktorka, zazdrościła jej talentu i powodzenia u mężczyzn. Każdy z nich miał motyw. Ale też każdy miał alibi. Każdy też przedstawia swoją wersję wydarzeń feralnej nocy, bardzo wiarygodną, trudną do podważenia. “ Widać było wyraźnie, że śmierć aktorki wstrząsnęła nimi, ale jednocześnie Iga czuła, że nie mówili prawdy, przynajmniej nie całej. Coś ukrywaliśmy wszyscy, nawet ta sympatyczna scenografka. Ojciec zawsze powtarzał, że każdy coś ukrywa, trzeba tylko odkryć, czy tajemnica, której strzeże dotyczy przestępstwa”. Małgorzata Sobieszczańska serwuje nam doskonałe portrety psychologiczne głównych bohaterów - uczestników wyjazdu na Mazury. Każdy z nich ma swoje tajemnice, nie chce, aby ktokolwiek z pozostałych się o nich dowiedział, gdyż wtedy mógłby się stać potencjalnym podejrzanym. Każdym z nich targają emocje, obawy, napięcia, ale też każdy próbuje uknuć intrygę przeciwko pozostałym, tak ukierunkować tok śledztwa, aby odwrócić od siebie ewentualne podejrzenia. I każdemu z nich doskonale to się udaje. Ale jak długo można manewrować innymi? Akcja toczy się wartko i dynamicznie. Brak długich, nudnych opisów. Szybkie i treściwe dialogi nadają tempa akcji. Nie ma czasu na złapanie oddechu. Już prawie mamy wytypowanego zabójcę, gdy nagle dowiadujemy się coraz to nowych informacji o bohaterach, które to powodują, że nasza uwaga przenosi się na kolejnego podejrzanego. I tak jest za każdym razem i z każdym potencjalnym podejrzanym. Premiery nie będzie to znakomity kryminał, w którym nie brak też intryg, mrocznych i skrywanych tajemnic, ale jest też miejsce na wątek miłosny. Gratuluję autorce, doskonale potrafi zmylić czytelnika i zmusić do prowadzenia swojego prywatnego śledztwa. Do ostatniej chwili nie wiadomo kto jest mordercą. Świetnie budowane napięcie nie pozwala odłożyć tej lektury do jutra. Gwarantuję, że jak weźmiesz tę książkę do ręki, to nie odłożysz jej, dopóki nie poznasz rozwiązania zagadki. Ja przynajmniej tak miałam. Książkę się czyta jednym tchem, lekko i przyjemnie, chociaż tematyka do lekkich, łatwych i przyjemnych nie należy. Ale to wielka sztuka umieć pisać o rzeczach trudnych lekkim piórem. Po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością Małgorzaty Sobieszczańskiej i jestem zachwycona jej talentem literackim. Z wielką przyjemnością sięgnę po kolejne jej książki. Powieść tę czyta się tak miło, że po jej skończeniu odczuwa się lekki niedosyt, chciałoby się jeszcze więcej, i więcej... Polecam gorąco, szczególnie na długie zimowe wieczory.

27 lutego 2018

Trwają przygotowania do premiery Balladyny. Między aktorami widać brak zgrania i porozumienia. Aby przełamać trwający impas wyjeżdżają na Mazury. Tam - w plenerze - kontynuują dalsze próby do spektaklu. Tam też ma miejsce tragiczne wydarzenie - zostaje zamordowana jedna z aktorek, grająca główną rolę Joanna Karaś. Kto stoi za morderstwem? Czy jest ono dziełem przypadku, czy zaplanowaną zbrodnią? Czy zginęła z ręki przyjaciela, a może jest ofiarą psychopaty? Policja rozpoczyna dochodzenie. A jaki będzie jego efekt? Zaskakujący. Autorka książki Małgorzata Sobieszczańska doskonale wodzi nas za nos. Po lekturze kilku rozdziałów wydawać by się mogło, że rozwiązanie zagadki morderstwa jest na wyciągnięcie ręki. Ale nic bardziej mylnego. Autorka sprytnie komplikuje losy bohaterów, na jaw wychodzą co chwilę nowe ich tajemnice i zagadki. Każdy z bohaterów ma motyw by zabić Joannę Karaś. Celebrytka - bo za taką się uważała Joanna, była zarozumiała, egoistyczna, wyniosła, wszystkich traktowała z wyższością. Kto zatem mógł chcieć jej śmierci? Kalina - scenografka, nie przepadały za sobą; Filip - reżyser, kochanek zarówno Joanny, jak i innej aktorki - był o nią zazdrosny; Marek - terapeuta, niby narzeczony - zbyt wiele jego tajemnic znała; Jakub - przeszłość ciążyła na ich znajomości; Wiktoria - aktorka, zazdrościła jej talentu i powodzenia u mężczyzn. Każdy z nich miał motyw. Ale też każdy miał alibi. Każdy też przedstawia swoją wersję wydarzeń feralnej nocy, bardzo wiarygodną, trudną do podważenia. “ Widać było wyraźnie, że śmierć aktorki wstrząsnęła nimi, ale jednocześnie Iga czuła, że nie mówili prawdy, przynajmniej nie całej. Coś ukrywaliśmy wszyscy, nawet ta sympatyczna scenografka. Ojciec zawsze powtarzał, że każdy coś ukrywa, trzeba tylko odkryć, czy tajemnica, której strzeże dotyczy przestępstwa”. Małgorzata Sobieszczańska serwuje nam doskonałe portrety psychologiczne głównych bohaterów - uczestników wyjazdu na Mazury. Każdy z nich ma swoje tajemnice, nie chce, aby ktokolwiek z pozostałych się o nich dowiedział, gdyż wtedy mógłby się stać potencjalnym podejrzanym. Każdym z nich targają emocje, obawy, napięcia, ale też każdy próbuje uknuć intrygę przeciwko pozostałym, tak ukierunkować tok śledztwa, aby odwrócić od siebie ewentualne podejrzenia. I każdemu z nich doskonale to się udaje. Ale jak długo można manewrować innymi? Akcja toczy się wartko i dynamicznie. Brak długich, nudnych opisów. Szybkie i treściwe dialogi nadają tempa akcji. Nie ma czasu na złapanie oddechu. Już prawie mamy wytypowanego zabójcę, gdy nagle dowiadujemy się coraz to nowych informacji o bohaterach, które to powodują, że nasza uwaga przenosi się na kolejnego podejrzanego. I tak jest za każdym razem i z każdym potencjalnym podejrzanym. Premiery nie będzie to znakomity kryminał, w którym nie brak też intryg, mrocznych i skrywanych tajemnic, ale jest też miejsce na wątek miłosny. Gratuluję autorce, doskonale potrafi zmylić czytelnika i zmusić do prowadzenia swojego prywatnego śledztwa. Do ostatniej chwili nie wiadomo kto jest mordercą. Świetnie budowane napięcie nie pozwala odłożyć tej lektury do jutra. Gwarantuję, że jak weźmiesz tę książkę do ręki, to nie odłożysz jej, dopóki nie poznasz rozwiązania zagadki. Ja przynajmniej tak miałam. Książkę się czyta jednym tchem, lekko i przyjemnie, chociaż tematyka do lekkich, łatwych i przyjemnych nie należy. Ale to wielka sztuka umieć pisać o rzeczach trudnych lekkim piórem. Po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością Małgorzaty Sobieszczańskiej i jestem zachwycona jej talentem literackim. Z wielką przyjemnością sięgnę po kolejne jej książki. Powieść tę czyta się tak miło, że po jej skończeniu odczuwa się lekki niedosyt, chciałoby się jeszcze więcej, i więcej... Polecam gorąco, szczególnie na długie zimowe wieczory.

8 kwietnia 2018

Trwają próby do Balladyny. Napięcie, między reżyserem i aktorami, rośnie. Do wystawienia zostały dwa tygodnie. Organizator postanawia zaprosić wszystkich do swojego domku na Mazurach, w celu zmniejszenia negatywnych emocji i przeprowadzenia kilku prób do spektaklu. Spokojny wyjazd zostaje jednak przerwany przez śmierć jednej z aktorek - Joanny Karaś. To zabójstwo. Kto za nim stoi? Kto dopuścił się takiej zbrodni? Czy prawda wyjdzie na jaw? Poranek zaczynał się zwyczajnie, Kalina wstała z łóżka i poszła prosto do kuchni, a to, co tam zobaczyła, przeraziło ją... ciało, ciało Joanny Karaś. Dziewczyna krzykiem budzi wszystkich. Szybko zjawia się policja. Zaczynają się przesłuchania. To Kalina jest jedną z głównych podejrzanych, bo to ona jako pierwsza zobaczyła zwłoki.... a może jednak nie? Ja po kryminały sięgam rzadko, zdecydowanie bardziej wolę literaturę kobiecą, jednak opis tej książki mnie zaintrygował. Muszę przyznać, że kiedy zaczęłam ją czytać, to wbiła mnie w fotel i tak siedziałam przez kilka godzin... aż skończyłam ją czytać. Powieść jest napisana bardzo fajnym językiem, trzyma w napięciu. Daje nam możliwość domyślania się, kto może stać za zabójstwem. Ja miałam kilku podejrzanych i co jakiś czas te osoby się zmieniały. Chociaż muszę przyznać, że zakończenie mnie nie zaskoczyło. Brakowało mi tam takiego "woow!". Czym było to spowodowane? Pewnie tym, że występuje wielu bohaterów i nie mamy czasu, żeby poznać ich dokładne historie, czy też polubić któregoś z nich. Jak dla mnie to każdy mógł być osobą, która zabiła koleżankę po fachu. Podsumowując, "Premiery nie będzie" to książka utrzymana w bardzo fajnym klimacie. Cała sprawa z zabójstwem i poszukiwaniem sprawcy wciąga. Myślę, że osoby lubiące kryminały zostaną "wciśnięte w fotel", tak jak było to ze mną. Z czystym sumieniem polecam :) http://pospolitaola.blogspot.com/2018/04/recenzja-ksiazki-premiery-nie-bedzie.html

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl